Do poczytania:

Moje dziecko dojrzewa...
Dorastanie, dojrzewanie czy też adolescencja to okres pomiędzy dzieciństwem i dorosłością, w którym zachodzi wiele intensywnych zmian fizycznych i psychicznych. Zmiany te często bywają dezorientujące zarówno dla nastolatków, jak i dla ich rodziców. W tym czasie nie zawsze zdajemy sobie sprawę, co tak właściwie dzieje się z naszym synem/córką. Wsparcie rodzica – i interwencja w chwili, kiedy zmiany w życiu dziecka przybiorą niepokojący kierunek – są w tym okresie niezbędne. Czego się spodziewać i jak pomóc nastolatkowi w przejściu przez okres dojrzewania?

 

Czym tak naprawdę jest dojrzewanie?

Dorastanie to niełatwy czas – zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci, mogący trwać nawet kilkanaście lat (choć często wspominamy go z sentymentem). Zaczyna się biologicznymi zmianami związanymi z dojrzewaniem płciowym, a kończy w wieku, w którym młody człowiek uzyskuje stabilną i niezależną rolę w społeczeństwie. Od lat obserwujemy stopniowo coraz wcześniejszy wiek rozpoczynania się dojrzewania płciowego, a coraz późniejsze usamodzielnianie się młodych ludzi. Wydłużanie się okresu adolescencji sprawia, że jest więcej potencjalnych momentów trudnych, na co nakłada się jeszcze specyfika współczesnych czasów.

Sposób, w jaki nasze dzieci przejdą przez dojrzewanie, czas krystalizowania się ich osobowości, będzie miał wpływ na ich dorosłe życie. Warto więc przyjrzeć się dorastaniu nieco bliżej. Wyjątkowo trafnie okres ten opisuje Anna Freud:

„…przyjmuję, że jest normalnym dla adolescenta, aby zachowywać się w rozsądnym okresie czasu w niekonsekwentny i nieprzewidywalny sposób, aby walczyć ze swoimi impulsami i je akceptować, aby się przed nimi skutecznie strzec i być przez nie osaczanym, aby kochać swoich rodziców i ich nienawidzić, aby się przeciwko nim buntować i być od nich zależnym, aby głęboko się wstydzić wyrazić uznanie swojej matce w obecności innych i, niespodziewanie, pragnąć serdecznej z nią rozmowy, aby dobrze się rozwijać poprzez naśladowanie i identyfikację z innymi, równocześnie szukając nieustannie swojej tożsamości, aby być bardziej idealistycznym, artystycznym, hojnym i bezinteresownym, niż kiedykolwiek jeszcze się będzie, ale także przeciwnie: skoncentrowanym na sobie, egoistycznym, wyrachowanym. Takie wahanie się pomiędzy całkowitymi przeciwieństwami byłoby uznane za wysoce anormalne w jakimkolwiek innym momencie życia. W tym czasie może znaczyć zaś tylko tyle, że dorosła struktura osobowości wymaga dużo czasu, aby się wytworzyć”.[i]

Dojrzewanie, czyli okres sprzeczności

Z tekstu Anny Freud jasno wynika, że adolescencja to czas pełen sprzeczności. Pomimo tego, że nasze dziecko przed tym okresem osiągnęło już pewną stabilność, w jego życiu pojawia się chaos, czy nawet dezorganizacja sposobu funkcjonowania.

W jaki sposób w życiu nastolatka objawiają się te sprzeczności?

Przykładem może być chociażby kwestia jedzenia. We wczesnym dzieciństwie między nami, a naszą pociechą często dochodziło do sporów dotyczących tego, ile i czego chce (lub nie chce) zjeść nasze dziecko. Wydawać by się mogło, że kłótnie te zostały już zażegnane – jednak niekoniecznie tak musi być. W trakcie dojrzewania jedzenie znów może stać się obszarem konfliktów i niestabilności, np. pod postacią anorektycznych zachowań nastoletniej córki. Można zatem uznać, że dziecko zaczyna wykazywać tendencję do regresji („cofania się”); jest to jednak tylko jednak strona medalu. Pamiętając o wcześniej wspomnianych sprzecznościach zauważmy, że obok tendencji do regresji obserwujemy u naszego dziecka również niesamowity progres – na przykład w zdolności rozumowania, funkcjonowania moralnego czy adaptowania się do różnych sytuacji.

Uderzający jest fakt, że tendencje do progresji oraz regresji potrafią dotyczyć jednego (a przynajmniej podobnego) obszaru. Przykładem może być chociażby to, że coraz lepiej abstrakcyjnie myślący chłopak, zdający sobie sprawę z zależności pomiędzy różnymi zjawiskami, sprawnie poruszający się po matematycznych zagadkach, często potrafi zaskoczyć nas zupełnym brakiem przewidywania konsekwencji własnego zachowania.

Swoją drogą impulsywność i związane z tym chwile braku krytycyzmu, czy nazbyt chętnego podejmowania ryzyka są czymś typowym dla czasu dojrzewania. Takie zachowania mają swoje podłoże neurobiologiczne (obok zmian hormonalnych, wynikają ze specyfiki rozwoju mózgu w tym okresie, zwłaszcza kory przedczołowej i obszaru limbicznego – dla zainteresowanych polecamy świetny wykład w języku angielskim, autorstwa S-J Blakemore).[ii]

Nastolatki z tego powodu mają również nieco upośledzoną zdolność do przyjmowania cudzej perspektywy, co często doprowadza rodziców do rozpaczy. Na przykład matka, wyczekująca z niepokojem na obiecany przez syna telefon, spotyka się ze szczerym zdziwieniem z jego strony: „po prostu zapomniałem, o co ci chodzi?”.

Obszarem najbardziej irytujących i przygnębiających dla rodziców zmian bywa funkcjonowanie społeczne nastolatka. Dziecko, najczęściej do tej pory ufne i chętnie spędzające z nami czas, coraz częściej wycofuje się z tych kontaktów. Najważniejsza staje się dla niego grupa rówieśników. Moglibyśmy być najbardziej idealnymi rodzicami w historii, a i tak czeka nas podobny los. Dlaczego?

Takie zachowanie nastolatka wynika z jednego z dwóch głównych procesów rozwojowych tego okresu, prowadzących do reorganizacji psychicznej, czyli – używając języka fachowego – z tzw. powtórnej indywiduacji (pierwsza ma miejsce w okresie między 15 a 30 miesiącem życia). Oznacza to separowanie się od rodziców, opuszczanie ich jako pierwotnych obiektów miłości i autorytetów oraz znajdowanie ich substytutów poza rodziną (Ruszkowska, 1997).[iii] Ma na to wpływ również drugi z procesów, czyli rozwój psychoseksualny.

Rozwój psychoseksualny nastolatka

Nagły skok poziomu hormonów (testosteron, estrogen, progesteron) uruchamia dojrzewanie płciowe. Często wydaje się nam, że dojrzewanie płciowe dotyczy tylko zmian zachodzących w ciele nastolatka. Jednakże to nieprawda. Proces ten prowadzi także do wzrostu naporu impulsów seksualnych i agresywnych, co z kolei odpowiada za pojawienie się u nastolatka uczucia lęku (niekoniecznie uświadomionego) i wykształcenia się psychicznych obron przeciwko popędom oraz więziom z rodzicami. I tak np. dorastającemu chłopakowi niełatwo jest już beztrosko wtulić się w ramiona mamy, a dojrzewająca dziewczyna raczej nie siądzie spontanicznie na kolanach swojego taty.

Jak wspomniano, dziecko zwraca się w stronę rówieśników. Zwłaszcza na początku adolescencji, w tzw. fazie homofilnej, typowe są bliskie przyjaźnie osób tej samej płci (jak np. dziewczęce relacje typu „papużki-nierozłączki”). Później nastolatki coraz silniej interesują się płcią przeciwną, przeżywając intensywnie swoje pierwsze zauroczenia i miłości.

Etapem przejściowym – przed wejściem w dorosłą relację seksualną – bywa masturbacja, wokół której nastolatek zazwyczaj przeżywa konflikt moralny. Pamiętajmy o tym, że budząca u nas obawy lub nawet silne potępienie, masturbacja umożliwia kontrolę seksualnie dojrzałego ciała oraz pozwala adolescentowi wziąć odpowiedzialność za własne pragnienia.

W końcowych etapach dojrzewania w naszym dziecku powinno pojawić się stabilne poczucie tożsamości płciowej oraz zdolność do łączenia satysfakcji seksualnej z uczuciem. Proces ten może zostać zaburzony przez nazbyt wczesne rozpoczęcie współżycia. Zwłaszcza w przypadku dziewcząt bywa to wynikiem nie tylko tzw. mody i ciekawości, ale też poszukiwania bliskiej i czułej relacji, której brakuje w rodzinie i którą mają nadzieję znaleźć w ramionach chłopaka.

Jako rodzice przeżywamy wiele emocji wokół dojrzewania oraz seksualności naszego dziecka. Często pojawia się w nas niepokój oraz zakłopotanie tym etapem rozwoju, poza tym konfrontuje to nas z własnym starzeniem się. Nie zawsze wiemy jak rozmawiać z dzieckiem na te tematy – jeśli mamy z tym dużą trudność, możemy podsunąć mu wartościową literaturę; ważne, by dorastającego człowieka nie zawstydzać i nie dewaluować tego, co się z nim dzieje.

 

Wokaliści, sportowcy, tancerze – czyli rodzic idzie w odstawkę

Substytutem idealizowanego na wcześniejszym etapie rozwoju rodzica staje się idol – np. wokalista, aktorka, sportowiec – czy nawet cała subkultura młodzieżowa, która stanowi punkt odniesienia dla nastolatka usilnie poszukującego własnej tożsamości. Separowanie się od obiektów dziecięcej zależności, czyli rodziców, zachodzi często poprzez mechanizm odwrócenia afektu – jest to jeszcze inny przejaw sprzeczności, z którymi mamy do czynienia w trakcie dojrzewania. Proces odwrócenia afektu polega na zmianie emocji w jej przeciwieństwo (miłość zamieniona zostaje w nienawiść, zależność w bunt, podziw i szacunek w lekceważenie i uszczypliwość). W atakowanie wartości ważnych dla rodziców wpisują coraz częstsze kłótnie, zazwyczaj o sposób ubierania się, kontakty z określonymi kolegami czy standardowo o bałagan w pokoju.

Atakowanie naszego autorytetu przez dziecko nie jest łatwe do wytrzymania i jeśli zapominamy, że jest to etap konieczny dla jego rozwoju, nadmiernie restrykcyjną postawą możemy tylko pogorszyć nasze stosunki; w skrajnych wypadkach dojść może nawet do zerwania kontaktów.

Z drugiej strony zostawienie dziecku w tym wieku całkowicie wolnej ręki nie jest dla niego dobrym rozwiązaniem (choć tego się domaga i o tym marzy). Jak wspomniano, jest to czas poszukiwania własnej tożsamości, eksperymentowania, w tym także z alkoholem, narkotykami itp. Poza tym młody człowiek szuka nowych, trwałych wartości – również wobec zachwiania się obrazu rodzica – zastanawia się nad sensem życia, bywa niezwykle podatny na wpływ różnych, w tym niebezpiecznych ideologii. Niejeden raz czujemy się jako rodzice bezradni i zastanawiamy się nad tym, co jest zachowaniem jeszcze mieszczącym się w normie rozwojowej. Warto wówczas sięgnąć po wiedzę fachową (literatura, konsultacja ze specjalistą), aby nie reagować nadmiarowo, ale też nie przeoczyć czegoś istotnego.

 

To ja, Narcyz się nazywam, czyli dlaczego nastolatki są przewrażliwione na własnym punkcie?

Niewątpliwie trudnym obszarem dla naszych pociech jest wszystko to, co dzieje się wokół zmian hormonalnych i wyglądu ich ciała. Zmiany te mogą wpływać na chwiejność nastrojów. Powstałe w ten sposób emocje często są odreagowywane w działaniu (bywa, że autodestrukcyjnym – na pewno sygnałem wymagającym konsultacji psychologicznej są samookaleczenia). Cały ten proces pociąga za sobą narcystyczne przewrażliwienie na własnym punkcie i liczne obawy, dotyczące własnej niezgrabności czy brzydoty. Rozważania te przybierają nieraz skrajne nasilenie; jest to tzw. dysmorfofobia, czyli widzenie własnego ciała w zniekształcony sposób. Stopień nasilenia niepokoju o swój wygląd nie ma zbyt wiele wspólnego z rzeczywistą urodą.

Skupianiu się na sobie towarzyszy snucie fantazji (generalnie adolescenci często pogrążają się w marzeniach na jawie) lub zaabsorbowanie sygnałami płynącymi z ciała, co budzi czasem hipochondryczne niepokoje. Nastolatki często też doświadczają wstydu, zażenowania i skrępowania w sytuacjach społecznych.

Niektóre dzieci o swoich niepokojach mówią jawnie, inni głęboko je ukrywają. Opisany stan rzeczy bywa jednak źródłem ogromnego cierpienia. Dotarcie do tych dylematów nastolatka i pomoc w uporaniu się z nimi wymaga wiele cierpliwości i taktu z naszej strony. Generalnie podczas prób rozmów nie warto nadmiernie naciskać i wypytywać, bo może to doprowadzić do jeszcze większego zamknięcia się dziecka w sobie. Możemy próbować odnosić się do wysyłanych przez niego komunikatów niewerbalnych (np. „wyglądasz, jakby cię coś trapiło”) i podkreślać, że jeśli będzie chciało porozmawiać, będziemy dla niego dostępni. Udzielając pomocy, rady czy dzieląc się własną, dorosłą perspektywą, nie powinniśmy spodziewać się od razu pozytywnej reakcji.

 

Czy depresja to obowiązkowy składnik procesu dojrzewania?

Obok opisanych wcześniej obaw nastolatka, popularnie nazywanych „kompleksami”, także depresyjność wpisana jest w okres adolescencji. Co jest przyczyną takiej tendencji?

Depresyjne uczucia wynikają z porzucenia dotychczasowych obrazów rodziców, wewnętrznego „opłakiwania” minionego dzieciństwa, a w tym utraty nie budzącej wcześniej niepokoju bliskości z rodzicami – krótko mówiąc, z poczucia osamotnienia. Nastolatek czuje się nieszczęśliwy i wyalienowany.

Granica między depresyjnością (swego rodzaju młodzieńczą posępnością), a depresją w sensie klinicznym jest nieostra. Jak je rozróżnić? Istotne są objawy – ich znaczące nasilenie, dłuższy czas trwania oraz ryzyko zagrożenia samobójstwem. Niepokojącym sygnałem może być dla nas skrajne wyizolowanie dziecka i funkcjonowanie bez nadziei na przyszłość, bez celu, jak „w żałobie”. U dzieci i nastolatków depresja manifestuje się nieco inaczej niż u dorosłych, często przybierając specyficzne maski (np. zachowania antyspołeczne, skrajne „lenistwo”, bóle somatyczne) lub współwystępując z innymi zaburzeniami. Około 8% młodzieży wymaga leczenia zaburzeń depresyjnych za pomocą psychoterapii i farmakoterapii.

Czas dojrzewania to trudna, mozolna i długa droga pełna zakrętów i wzniesień. Jednakże pod jej koniec adolescent powinien zaakceptować i zidentyfikować się z niektórymi normami swoich opiekunów, zobaczyć ich jako „wystarczająco dobrych”, lub przynajmniej mieć pewne zrozumienie dla ich wad i niedostatków. Wskaźnikiem, że ten burzliwy okres jest już za młodym dorosłym, jest trwała stabilizacja nastroju. Ważną kwestią jest też określenie przez młodego człowieka wartościowych i możliwych do osiągnięcia celów, których realizacja pozwala mu na spójną i stabilną samoocenę.

Dbanie o swoją dorastającą pociechę jest dla każdego rodzica olbrzymim wyzwaniem. Nie wstydźmy się sięgać po pomoc profesjonalisty – psychologa, psychoterapeuty, który w momentach nasilonego kryzysu pomoże obu stronom przejść przez ten trudny czas. Nasze mądre zaangażowanie – pozostawiające dziecku wystarczającą przestrzeń dla rozwoju, ale nie wykluczające odpowiedniej uważności – w końcu zostanie wynagrodzone. Pisze o tym Donald W. Winnicott:

„Jeśli zrobisz wszystko, co możesz, by wspomagać osobisty rozwój swego potomka, przygotuj się na to, że będziesz musiała radzić sobie z niepokojącymi skutkami tego rozwoju (…). Nastąpi długa szarpanina, którą musisz przeżyć. (…) Nagrodą będzie dla ciebie bogactwo, jakie się stopniowo wyłoni z osobistego potencjału danego chłopca czy danej dziewczyny”.[iv]

 

Przypisy:

[i]Freud A. (1958). Adolescence. w: The Writings of Anna Freud, Vol. 5 (str. 102–135), New York: International Universities Press, 1969, za: Holder A. (2005). Anna Freud, Melanie Klein, and the Psychoanalysis of Children and Adolescents. Karnac.

[ii] http://www.ted.com/talks/sarah_jayne_blakemore_the_mysterious_workings_of_the_adolescent_brain

[iii] Ruszkowska E. Okres adolescencji w ujęciu psychoanalitycznym. Dialogi. Zeszyty Instytutu Psychoanalizy i Psychoterapii, 1997; 1/2: 31–36.

[iv] Winnicott D.W. (2000) Dom jest punktem wyjścia. Eseje psychoanalityczne. Gdańsk: Imago.

Gdzie warto zajrzeć:

Krakowskie Centrum Psychodynamiczne www.kcp.krakow.pl

Polskie Towarzystwo Psychoterapii Psychodynamicznej www.psychodynamika.pl

Polskie Towarzystwo Psychologiczne www.ptp.org.pl

Fundacja Rozwoju Osobowości „Inner Home” www.innerhome.pl

Grupa Psychoterapeutów Eudaimon www.grupapsychoterapeutow.pl


Copyright 2015 | Studio Lea